9. Stara Ruda


10. Linia Murawiewa


11. Uroczysko Krzyżyki


12. Rezerwat i uroczysko Kozi Rynek.


13. Mogiła powstańców 1863


14. Krasnybór – zabytkowy kościół


15. Las Jasionowo


16. Pomnik AK


17. Partyzanckie Grądziki


18. Warsztat


19. Szpital


20. Mogiłki


21. Smolarnia


22. Przy Niedźwiedziu


23. Bagno


24. „Iwan”


25. Straż Przednia


26. Bunkier Wirskiego


27. Szlak papieski


28. Lejzorówka


29. Biała Glina


30. Mogiły z pierwszej wojny światowej


31. Tory


32. Szosa Grodzieńska


33. Trakt Napoleoński


34. Plac ćwiczeń


1. Tartak

Początek szlaku rozpoczyna tablica informacyjna o szlaku i tradycjach Puszczy Augustowskiej. Umieszczona jest w pobliżu pozostałości działającego w latach 1916-1992 Państwowego Tartaku Lipowiec, należącego po drugiej wojnie światowej do największych w Europie.

2. Dawny trakt pocztowy

Droga, będąca przedłużeniem ulicy Turystycznej i Wojciech, stanowiła część dawnego gościńca grodzieńskiego dla kupców. Są o nim wzmianki już w końcu XV wieku. Łączył on wnętrze Białorusi, przez Grodno, z portami bałtyckimi – Królewiec i Gdańsk, a rozdzielał się także przez Toruń na Poznań. Przejeżdżał nim 11 lipca 1639 roku król Władysław IV Waza wraz z całym dworem, dążąc do Ełku i Prus Królewskich. Po założeniu w 1580 roku miasta portowego Lipsk nad Biebrzą zmieniono przebieg głównej drogi na Sajenek, Balinkę, Jastrzębnę. Odtąd pierwotna trasa stała się lokalną, używaną głównie do ośrodka kultowego w Studzienicznej. Za czasów Księstwa Warszawskiego i pierwszych lat Królestwa Polskiego (1806-1818) ten odcinek włączono do traktu pocztowego z Warszawy, przez Augustów, Sejny i Mariampol do Kowna. Podróżowały nim poczty konne oraz wozowe, przewożące nie tylko przesyłki, ale i pasażerów. Wszystkie drogi ówczesne były gruntowe, ogacane gałęziami, faszyną; przez zagłębienia bagienne usypywano groble, na ciekach budowano drewniane mostki leżajowe. Potem pocztę skierowano na wojewódzkie Suwałki, wzrastające na znaczeniu. W latach 1828-1830 wytyczono pierwszy bity trakt z nawierzchnią szutrową, zwany kowieńskim albo „warszawsko – petersburgskoje szosse” (dziś jego fragment to ulica 29 Listopada i aleja Kardynała Wyszyńskiego, mające przedłużenie do Suwałk).

Gościńcem tym podróżował z Sejn do Augustowa 8 grudnia 1812 roku cesarz Francuzów Napoleon. Władca dużej części Europy, po opuszczeniu w głębi Rosji zmizerowanych i upadłych na duchu resztek Wielkiej Armii, śpieszył do Paryża, aby zgromadzić siły do dalszej walki z wrogą koalicją pod przewodem Anglii. Za nim postępowali jego żołnierze.

Miejsce, w którym się znajdujemy, to dawna binduga. Staczano tu ze skarpy do jeziora kłody drewna. W wodzie, w tzw. oborze (zagrodzie z powiązanych linami kloców), zbijano je w tratwy (tafle), tworzono pociągi holowane głównie końmi, potem trakcją motorową, dostarczając je na miejsce przeznaczenia. Zajmujących się spławem nazywano orylami (flisakami), a ich kierowników – retmanami.

3. Wojciech

Dawna wieś, obecnie część miasta Augustowa. Wywodzi się z rudni, zakładu wytapiającego żelazo z rudy bagiennej, założonego na rzece Królówce prawdopodobnie przed 1570 rokiem przez Woronowicza, a w XVII i XVIII wieku prowadzonego przez mazowieckie rody Liwskich i Maciukiewiczów. Został on zlikwidowany w 1826 roku w związku z budową Kanału Augustowskiego. Uformowała się wokół niego osada rolna. Ponieważ ziemię miała nieurodzajną, mieszkańcy zarobkowali przy pracach leśnych, spławie drewna oraz zajmując się rybaczeniem.

Z uwagi na położenie między malowniczym Jeziorem Białym a jeziorkiem Staw Wojciechowski, miejscowość już przed 1939 rokiem stała się ulubionym ośrodkiem odpoczynku. Na przełomie lat 50. i 60. XX wieku szczególnie upodobali ją sobie artyści, często o powszechnie znanych nazwiskach.

Formą rekreacji i sportu, ulubioną i przez turystów, i miejscowych, jest i było wędkarstwo. Większość uprawiających go należy do Polskiego Związku Wędkarskiego, który powołuje również gospodarstwa i na równi z innymi przedsiębiorstwami i spółkami podejmuje się dzierżaw akwenów. Najbardziej rozpowszechniona jest metoda gruntowo-spławikowa, statyczna. Do aktywności zmusza spinning, czyli łowienie na przynętę ryb drapieżnych. Coraz większą popularnością cieszy się wędkarstwo podlodowe, podrywanie ryb na tzw. szarpaka (dziergawkę). Połów ryb wymaga nie tylko znajomości zwyczajów poszczególnych gatunków, ale również wysoko specjalistycznego sprzętu, który z roku na rok ulega doskonaleniu. Dawniej wystarczał tylko kijek z „żyłką”, skręconą z końskiego włosia, a spławik wykonywano z kory topolowej lub korka, nawleczonego na trzon gęsiego pióra. Spędzanie czasu na rybaczeniu jest zalecane osobom mającym kłopoty zdrowotne, zwłaszcza choroby krążenia. W okolicy powstały pensjonaty i ośrodki agroturystyczne, dostosowane do potrzeb przyjezdnych, często wędkarzy.

Jezioro Białe (nazywane od 1932 roku Krechowieckim od legendarnego 1 Pułku Ułanów, stacjonującego nad jego brzegiem) – o powierzchni 476 ha, należy do rynnowych, mezotroficznych, o typie sielawowym, ma rozwiniętą linię brzegową z wysepkami, półwyspami i zatoczkami. Głębokość maksymalna – 30 m, średnia 8,7 m, długość ponad 6 km, szerokość do 1350 m. Dzieli się na tonie, czyli miejsca zapuszczania sieci ciągnionych. Według regestru spisania jezior z 1568 roku akwen posiadał toni 30 (potem wyliczono 68) i łowiono w nim szczupaki, leszcze, płocie, liny, węgorze i okonie.

Jezioro Staw Wojciechowski, dawniej nazywane Królewkiem, ma 14 ha, przy długości 1 km i szerokości do 250 m. Jego powierzchnia zmniejszyła się ok. 1900 r. po wydzieleniu szosą sejneńską Stawu Księdzowskiego (Studzieniczańskiego). Łącznie z nim wynosi 22,6 ha. Głębokość maksymalna – 3,1 m, średnia 1,3 m.

4. Studzieniczna

Studzieniczna – część administracyjna Augustowa, do 1973 samodzielna wieś, w województwie podlaskim, na terenie Pojezierza Suwalskiego, nad Jeziorem Studzienicznym i Stawem Studzieniczańskim. Jest obecnie ulicą o nazwie Studzieniczna.

Pracownicy administracji leśnej należeli do głównych organizatorów partyzantki, wspomagali ją także jako przewodnicy, kurierzy, dostawcy żywności i środków finansowych. Już podczas powstania listopadowego wsławił się Nadleśniczy Wincenty Szarkowski z Balinki, za prowadzenie działalności dywersyjnej w początkach maja 1831 roku stracony przez Rosjan w Sopoćkiniach (obecnie Białoruś). Wielu z leśników zasiliło partie powstańcze w 1863 roku, szeregi Polskiej Organizacji Wojskowej (1917-19), odrodzonego wojska polskiego w latach 1918-1920. Istotną rolę odegrali w czasie drugiej wojny światowej. W kampanii 1939 roku zmobilizowani w kompanię Przysposobienia Wojskowego , podległą 24 baonowi Korpusu Ochrony Pogranicza, bronili okolic Grodna przed agresorem sowieckim. Na terenach włączonych w 1939 roku do Związku Radzieckiego jako pierwszych wywożono ich do łagrów, a rodziny na osiedlenie na Syberii. Leśniczowie i gajowi dowodzili partyzanckimi oddziałami i patrolami Armii Krajowej. Zasłynął Julian Wierzbicki ps. „Roman” z Podnowinki, poległy w obronie radzieckiej grupy desantowej „Jasień” w czasie niemieckiej obławy prawdopodobnie 28 sierpnia 1944 roku. Zginęło ich wielu podczas walk, a także w miejscach straceń i obozach koncentracyjnych.

Naprzeciwko znajduje się założony w XIX wieku cmentarz parafialny z grobami bojowników o niepodległą Polskę, m.in. ukrywa prochy Wojtaszkiewicza – wiejskiego nauczyciela spod Gostynina, który od marca 1863 roku walczył u „Wawra”, jak napisał Stanisław Zieliński – żyjąc jak anachoreta, w każdej bitwie szedł z obrazem Matki Boskiej na kule nieprzyjacielskie. Na Kozim Rynku ranny, pochwycony przez Rosjan, wieziony do Suwałk, zakończył życie w bliskości Studzienicznej. Trafiły tu po ekshumacji 22 listopada 2013 roku szczątki zakładników – ofiar zbrodni hitlerowskiej w Serwach. 2 czerwca 1944 roku w odwecie za zmasowane akcje partyzanckie 20 więźniów aresztu suwalskiego w publicznej egzekucji zostało powieszonych, a dwie kobiety zastrzelone. Zachowały się tu m.in. zabytkowe żeliwne krzyże i pomniki, wytworzone w drugiej połowie XIX wieku w niedalekich zakładach odlewniczych w Hucie Sztabińskiej, Tartaku, Mikaszówce.

W odległości około 200 m, na drugim brzegu Stawu Księdzowskiego, jest cmentarz z 58 żołnierzami rosyjskimi, poległymi w ciężkich walkach, jakie się tu toczyły we wrześniu 1914 roku i w lutym 1915 roku.

Idąc za odrębnymi znakami, poznamy ciekawą ścieżkę przyrodniczą z wieżą widokową i kładką nad torfowiskiem ze stanowiskami m.in. czermieni błotnej i bobrka trójlistkowego. Są tu też obiekty kulturowe – odtworzona ziemianka z czasów walk 1914-15 r. oraz Izba Edukacji Leśnej „W Puszczy Głuszca”.

Na dwóch wyspach między Jeziorem Studzienicznym a jeziorem Staw Wojciechowski powstało Sanktuarium Maryjne, od którego liczy się historia miejscowości. O cudownym miejscu wzmiankuje proboszcz augustowski już w 1700 roku. W 1728 roku na drzewie pojawił się obraz Matki Boskiej Częstochowskiej, ściągając coraz więcej pielgrzymów. O świętości miejsca przesądziła od ok. 1772 roku działalność pustelnika, byłego oficera – Wincentego Morawskiego, noszącego habit trzeciego zakonu św. Franciszka (pokutników), zajmującego się ziołolecznictwem. Osiadł on na mniejszej wysepce, tzw. Grądziku, modlił się i leczył ludzi. Dokopał się źródełka o czystej wodzie i założył ogród ziół. Wystawił przy studzience z wodą, odznaczającą się leczniczymi właściwościami, niewielką kapliczkę. Na jego wniosek w 1777 roku starosta Stanisław Karwowski przeznaczył tymczasową świątynię z Augustowa na kościół. Pięć lat później, podczas pielgrzymki do Watykanu 26 lutego 1782 u papieża Piusa VI, pustelnik wyjednał cztery odpusty zupełne na dni: Zwiastowania Ducha Świętego, Świętego Jana Nepomucena, Świętej Anny i Świętej Tekli oraz błogosławieństwo ikony Matki Boskiej i obrazów pozostałych patronów. W 1786 roku święty obraz znalazł się w pobudowanej większej kaplicy. Pobożny pustelnik jeszcze przed śmiercią doczekał się skierowania stałego duchownego, bowiem w 1797 roku ośrodek kultowy został podporządkowany parafii w Szczebrze. Od 1838 roku w jej filii zaczęto prowadzić akta stanu cywilnego dla osad w głębi puszczy oraz wsi Kolnica, Sajenek, Wojciech, Czarnucha, Serski Las, Ponizie, Czarny Bród, Białobrzegi. 1 stycznia 1873 roku za zgodą władz powstała parafia.

W dobie zaborów i niewoli tutaj, w miejscu odosobnionym, pielgrzymki i uroczystości kościelne, z narodowymi emblematami, stawały się manifestacjami patriotycznymi. Podczas tłumnych nabożeństw w czerwcu i lipcu 1861 roku a także w następnym roku śpiewano zakazane pieśni, budząc narodowego ducha. Aż 40 tysięcy ludzi zebrało się w 1905 roku. Szczególną wymowę miały także uroczystości Zesłania Ducha Świętego po Październiku 1956 roku oraz w końcowym okresie PRL, zapoczątkowanym stanem wojennym (msze za Ojczyznę). Do legendy przeszło wydarzenie z 20 maja 1945 roku, kiedy podczas podniosłych uroczystości zielonoświątkowych funkcjonariusze NKWD otoczyli miejscowość, wtargnęli do kościoła, a w kaplicy zdemolowali ołtarz z cudownym obrazem. Aresztowali 55 uczestników odpustu, w tym aż 21 kobiet.

Warto zwiedzić kompleks obiektów sakralnych, decyzją Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków uznanych za obiekty warte ochrony tj. Kościół drewniany pod wezwaniem Matki Boskiej Szkaplerznej z 1848 roku, murowaną neorenesansową Kaplicę Matki Boskiej Studzieniczańskiej z cudownym obrazem, wykonaną pod kierunkiem Inżyniera Kanału Augustowskiego Ludwika Jeziorkowskiego z 1872 roku, studnię , dzwonnicę z XIX w. Znajduje się także pomnikowy dąb i ciekawy drzewostan.

Miejscowość była odwiedzana przez dostojników kościelnych i wybitnych Polaków. Modlili się tu prezydenci RP – Stanisław Wojciechowski (1923) i Ignacy Mościcki (1932). Kilkakrotnie bywali tu Karol Wojtyła (jako biskup, kardynał i 9 czerwca 1999 roku jako papież Jan Paweł II), prymas Polski kardynał ks. Stefan Wyszyński, arcybiskup Henryk Gulbinowicz, nuncjusze apostolscy. Doniosłym aktem było ukoronowanie obrazu Matki Boskiej Studzieniczańskiej 17 września 1995 roku przez Prymasa Polski Józefa Glempa, w obecności nuncjusza papieskiego Józefa Kowalczyka, pięćdziesięciu biskupów i kardynałów z całego świata oraz Prezydenta RP Lecha Wałęsy. Ważną pamiątką pozostaje pomnik Jana Pawła II dłuta Czesława Dźwigaja.

   Jezioro Studzieniczne ma obszar 250,1 ha, przy maksymalnej głębokości 30,5, a średniej 8,7 m, długość 3,5 km i szerokość do ponad 1 km, linię brzegową niezwykle rozwiniętą – aż 12 km.  Jest typowym zbiornikiem rynnowym typu sielawowego. Posiada wyspy Janowy Grąd, Lipówka, Fryca Grąd, Żółta Wyspa, oraz Brzozowy Grąd (uznaną za rezerwat ze względu na stanowisko rzadkiego storczyka – obuwika pospolitego). Rybacy wydzielają na nim 34 tonie.

Staw Księdzowski (Studzieniczański) – posiada tylko 7 ha powierzchni i łowi się na nim jedynie sprzętem stawnym.

5. Cmentarz Białki

Cmentarz powstał w trakcie walk pierwszej wojny światowej. Założony jest na planie prostokąta 17 x 23 m. Zostały tu pochowane zwłoki poległych 42 żołnierzy rosyjskich i 42 niemieckich, ułożone w około pięćdziesięciu mogiłach pojedynczych i zbiorowych w sześciu równoległych rzędach. Oznaczono je betonowymi płytkami, które zniszczył czas.

Konfrontacja zbrojna wynikła z rywalizacji o wpływy na świecie dwóch bloków koalicyjnych – Entanty (z udziałem Rosji) i państw centralnych (z Niemcami i Austro-Węgrami). Miała ona dalekosiężny wpływ na zmiany polityczne, społeczne i obyczajowe w Europie i w wymiarze globalnym. W wyniku działań wojennych nastąpiły ogromne zniszczenia materialne, dezorganizacja gospodarki, duże straty demograficzne, głód i epidemie. Dzięki samolikwidacji wyczerpanych mocarstw rozbiorowych, dotkniętych zaciekłymi rewolucjami socjalistycznymi, mogła odrodzić się niepodległa Polska. Zarówno przy jednej, jak i drugiej stronie konfliktu powstały formacje polskie (u boku Austro-Wegier i Niemiec Legiony Józefa Piłsudskiego, potem Polnische Wehrmacht , po stronie Rosji – Legion Puławski, Korpusy generała Dowbór-Muśnickiego i Józefa Hallera). W listopadzie 1918 roku z sił tych, poszerzonych o kombatantów wojsk okupacyjnych, stworzonej na Zachodzie przez gen. Hallera „Błękitnej Armii” i ochotników, zostało uformowane jednolite wojsko; w ciągu następnych dwóch lat poszerzające granice i odpierające nawałę bolszewicką, na naszym terenie także napaść Litwinów.

Z okolic Augustowa nastąpiło w połowie sierpnia 1914 roku uderzenie prawego skrzydła rosyjskiej 2 Armii na Prusy. Atak ten zakończyła klęska gen. Aleksandra Samsonowa pod Tannenbergiem. Niemiecka kontrofensywa we wrześniu 1914 roku doprowadziła do zajęcia naszego miasta, lecz utknęła na wschód od niego – w Puszczy Augustowskiej. Po dwóch tygodniach 30 września 1914 roku wspomagane wieścią o cudzie, bo dwóm pułkom ukazała się Matka Boska wskazująca kierunek zachodni, jednostki 10 armii rosyjskiej podjęły działania zaczepne, docierając w rejon Wielkich Jezior Mazurskich. Pomimo przewagi liczebnej, na skutek błędów dowództwa, natarcie zostało powstrzymane, a przegrupowane siły niemieckiej 8 i 10 armii, dowodzone przez generałów Paula von Hindenburga i Ericha Ludendorffa, oskrzydliły w lutym 1915 roku od północy i wschodu 10 Armię rosyjską gen. Fadieja Siwersa. Z pułapki udało się po zaciekłych walkach wymknąć dwóm korpusom armijnym (III Syberyjskiemu i XXVI) za Biebrzę. Opóźniający w Puszczy Augustowskiej działania pościgowe wroga, XX Korpus gen. Pawła Bułhakowa został okrążony i z powodu braku amunicji nie przedarł się do zbawczej twierdzy grodzieńskiej, od której dzieliło go dziesięć kilometrów. 22 lutego pod Wołkuszem i Lubinowem został zdziesiątkowany i zmuszony do kapitulacji. Straty w całej operacji zimowej na kierunku mazursko-augustowskim wynosiły około 50 tysięcy zabitych, rannych, wziętych do niewoli. Gdy Niemcom nie udało się zająć Grodna, do połowy sierpnia 1915 roku front przybrał charakter walki pozycyjnej, której pozostałości znajdujemy w pobliżu. Potem w wyniku kolejnej ich ofensywy został przesunięty aż za Wilno. Na Augustowszczyźnie nastąpiły trudne lata okupacji, zakończonej dopiero 25 lipca 1919 roku.

6. Okop

Polowa niemiecka fortyfikacja obronna z czasów pierwszej wojny światowej – zapewne wykonana w marcu 1915 roku, a wykorzystywana podczas walk pozycyjnych do drugiej połowy sierpnia a także walk polsko-litewskich we wrześniu 1920 roku oraz starć drugiej wojny światowej. Miała postać długich wąskich rowów, usytuowanych na froncie walk, z nasypem odkładanym od strony nieprzyjaciela, o głębokości chroniącej przed ostrzałem na wprost. Okopy służyły do prowadzenia ognia z broni osobistej i zespołowej oraz do obserwacji przedpola. Stanowiły osłonę broniących się, zwiększając ich siłę bojową poprzez umożliwienie prowadzenia bardziej skutecznego ognia i obronę pozycji przed znacznie silniejszym wrogiem. Skarpy wykopów wzmacniano workami z piaskiem, deskami a nawet okrąglakami. Ustalano poszczególne stanowiska strzeleckie i obserwacyjne, dodatkowo osłonięte od góry tzw. blindażami (drewnianymi lub blaszanymi daszkami przykrytymi faszyną i ziemią), stanowiska bezpośredniego dowodzenia, punkty medyczne itp. Wydzielano miejsca bytowania żołnierzy, często jako schrony drewniano- ziemne, do których udawano się podczas ostrzału artyleryjskiego i karabinów maszynowych oraz bombardowań lotniczych, chroniąc się przed odłamkami i szrapnelami. Aby zwiększyć skuteczność własnej broni, kopano gniazda karabinów, łoża do podparcia łokci przy strzale lub ustalaniu kierunku i odległości. Do prowadzenia wypadów i kontrnatarć wykonywano ziemne schodki ułatwiające wyjście. Okopy budowano często na skraju przeszkód terenowych i naturalnych osłon. Na przedpolu zakładano zasieki z drutów kolczastych i pola minowe. Z rowów strzeleckich odchodziły rowy łącznikowe (transzeje), ułatwiające komunikację oraz dostawę amunicji i żywności. Największym problemem, utrudniającym bytowanie żołnierzy był napływ wilgoci od opadów i podsiąkających wód podskórnych.

7. Staw Sajenek

Znajduje się tu bardzo dużo okopów, wykonanych przez Niemców w lipcu 1944 roku; trzy miesiące utrzymywał się tutaj front. Za jeziorkiem znajdują się podobne obiekty radzieckie. Walki o zdobycie Augustowa – twierdzy otoczonej wodami, mokradłami, lasami – zamykającej dostęp do Prus Wschodnich – były dla Armii Czerwonej ciężkie i przeprowadzone w toku trzech operacji. Występował tu styk Frontów II i III Białoruskiego. Po dokonaniu wyłomu na wschód od Mińska w pierwszych dniach lipca 1944 roku, czołówka wojsk radzieckich posuwała się w dużym tempie na zachód, pozostawiając daleko za sobą formacje tyłowe. Do Niemna dotarła już 15 lipca, a 36 Korpus Piechoty z III Frontu Białoruskiego utworzył przyczółek w rejonie Hoży. Udało się przezeń przeprawić oddziałom także z II Frontu Białoruskiego – 3 Korpusu Kawaleryjskiego gen. Oslikowskiego i 153 Dywizji Piechoty z 50 Armii. Korzystając z akcji dywersyjnych na łączność i komunikację wroga, przeprowadzonych wspólnie przez partyzantkę Armii Krajowej inspektoratu suwalskiego w ramach akcji „Burza” i radzieckich wywiadowców majora „Orłowa” (Włodzimierza Cwietyńskiego) oraz udzielanych przez nich informacji, obchodzono pozycje niemieckie, osiągając głębokie tyły nieprzyjaciela. Już 18 lipca 5 Dywizja Kawalerii Gwardii dotarła do Białobrzeg, a front ustalono na wysokości Balinka – Sajenek. Jednak tego samego dnia rozpoczęło się niezwykle silne kontruderzenie na Grodno 39 Korpusu Pancernego gen. Weydlinga z okolic Dąbrowy Białostockiej, a z rejonu Kalet Niemcy dążyli do zamknięcia w kotle oskrzydlonych w Puszczy Augustowskiej oddziałów radzieckich. Zmusiło to Sowietów do zaprzestania natarcia i przejścia do walk obronnych i manewrowych. Między innymi 23 Pułk Kawalerii Gwardii 6 Dywizji Kawalerii ze 104 Pułkiem Czołgów uwolniły okrążony między Czarnym Brodem a Królową Wodą 25 pułk gwardyjski. Od 25 do 27 lipca front ustalił się wzdłuż Kanału Augustowskiego Rygol – Żyliny – Czarny Bród a także na rzece Lebiedziance na linii Sajenek – Krasnybór – Kamienna. Natarcie podjęte po dwóch dniach doprowadziło do zajęcia przez Rosjan 1 sierpnia terenu do jeziora Sajno i do linii Kanału Augustowskiego na południe od Augustowa, gdzie front zastygł na trzy miesiące.

Jezioro Staw Sajenek, położone na wysokości 119,2 m n.p.m., ma sztucznie podniesiony poziom wody. Posiada powierzchnię 35,8 ha, maksymalną głębokość 12,6 m, średnią 4 m. Przy jego północnej stronie znajduje się torfowisko i bagienne łąki, a na Zgonie, gdzie wpada rzeka Rudawka – trzcinowisko.

8. Rezerwat Stara Ruda

Rezerwat utworzony w 1980 r. na powierzchni 83,14 ha, chroni głęboką dolinę polodowcową rzeki z fragmentami borów torfowcowych z ciekawą roślinnością. Tu przechodzi też szlak narciarski.

9. Stara Ruda

Miejsce działającej do 1911 roku rudni, czyli zakładu wytapiania żelaza z rudy bagiennej. W rzece znajdowały się duże pokłady tego surowca i stąd nazwano ją Rudawką albo Starą Rudą. Można wypatrzeć pozostałości żużla, a jeszcze niedawno były widoczne resztki drewnianych konstrukcji jazu, służącego do podnoszenia stanu wody. Stał tu piec hutniczy (dymarka), w którym przez redukcję tlenkowych rud żelaza za pomocą węgla drzewnego otrzymywano żelazo w postaci gąbczastej, zawierającej żużel. Poza tym były – kuźnia, warsztaty pomocnicze, urządzenia wodne z kołem młyńskim, poruszające miechy dymarki i młoty kuźni. Zakład założyli przed 1668 rokiem Suchoccy, początkowo między Jeziorami Staw Sajenek i Sajno (dziś część wydzielona jako Jeziorko). Gdy w czasach pruskich postawiono tam młyn, nowi właściciele – Rozmysłowiczowie – przenieśli obiekt w obecne miejsce. Produkowali nie tylko półfabrykaty w postaci sztab, ale sośniki (okucia soch) a nawet pługi, brony, noże, nożyczki. W 1841 roku zakład był w złym stanie, miał dwa koła, zatrudniał pięciu „dymarzy” i produkował rocznie 150 centnarów żelaza (ok. 6100 kg).

Na północ rozciąga się rezerwat Stara Ruda, utworzony w 1980 roku na powierzchni 83,14 ha, chroniący głęboką dolinę polodowcową rzeki z fragmentami borów torfowcowych; jest to południowo-wschodnia granica ich występowania. W górnej części wypływają liczne źródliska, otoczone łęgiem jesionowo-olszowym oraz niewielkimi płatami olsu, wśród nich leży urokliwe jeziorko Oknisko. Najwięcej powierzchni zajmuje porastająca dno doliny unikatowa borealna świerczyna na torfie z brzozą omszoną i olchą. Domieszkę stanowią – modrzew, osika i wierzba. W runie rośnie m.in. wawrzynek wilcze łyko, trzy rzadkie gatunki widłaka oraz storczyki – listery jajowata i sercowata.

Dolina rzeki Rudy przedzielała pozycje radzieckie i niemieckie podczas walk 1944 roku. Najbliższe okopy po tej stronie rzeki są pozostałością pierwszej linii jednostek 153 Dywizji Piechoty Armii Czerwonej.

200 metrów od uroczyska jeszcze za życia najstarszych mieszkańców okolic znajdowała się stara sosna z wydłubaną barcią, zwaną Niedźwiedzią. Ostatnia w Puszczy Augustowskiej niedźwiedzica z małym została zabita przez żołnierzy niemieckich w pobliżu w lutym 1919 roku.

10. Linia Murawiewa

Droga, na którą wkracza szlak, nosi nazwę Swobódzkiej Linii. Łączy ona idealnie prosto tzw. Świerczkowy Gościniec (Czarny Bród – Jastrzębna) z okolicami śluzy Swoboda. Jest pozostałością linii murawiewowskich, pasów wycinanych w lasach rządowych na polecenie generał – gubernatora wojennego Kraju Północno-Zachodniego (czyli Litwy i Białorusi) Michała Murawjowa (1796-1866), zwanego „Wieszatielem”, który od września 1863 roku przejął także zarząd guberni augustowskiej i wykazał się bezwzględnością w tłumieniu powstania styczniowego. Szerokie przecinki umożliwiały kontrolę borów – naturalnego matecznika „buntowników” – i ich wyłapywanie przez silne kolumny rosyjskie.

Powstanie wybuchło 22 stycznia 1863 roku po bezsilnym dwuletnim okresie demonstracji religijno- patriotycznych, gdy Polacy usiłowali wymusić ustępstwa na osłabionej klęską wojny krymskiej i napięciami wewnętrznymi władzy carskiej. Było ono niewystarczająco przygotowane od strony organizacyjnej, bez wyszkolenia wojskowego, przy niedostatku broni. Wobec załamania się planów kampania przybrała formę nieskoordynowanej chaotycznej partyzantki. Trwała ona półtora roku z różnym nasileniem, przy niebywałej ofiarności obywatelskiej. Walcząc z wielką zaciekłością, żołnierze z różnych stanów zmagali się z osłabieniem, głodem, chorobami, ponosili rany, ginęli. Pierwszy „augustowski” oddział, formowany od 30 stycznia na północ od Suwałk, uległ rozbiciu pod Czystą Budą (dziś Litwa) już 3 lutego. Rozproszeni jego członkowie zebrali się jednak w kilku partiach w północnych częściach województwa. W końcu marca z Lasów Komorowskich na wezwanie naczelnika płk. Aleksandra Andruszkiewicza wyruszył do Puszczy Augustowskiej z niewielkim oddziałkiem ppłk. „Wawer” – Konstanty Ramotowski. Wymykając się silniejszym jednostkom wroga, dotarł w połowie kwietnia do uroczyska Kozi Rynek, który stał się centralną bazą powstania. Partia szybko pęczniała od napływu miejscowych ochotników. Zanim mogła się dobrze wyszkolić, musiała podjąć starcia z tropiącymi ją Rosjanami. Walczyła 19 kwietnia między Jastrzębną a Lipskiem, 23 kwietnia między Balinką a Czarnym Brodem, a wraz z grupami Brandta, Hłaski, Liczbińskiego 21 maja pod Kadyszem, zwyciężyła pod Gruszkami 28 czerwca, lecz dzień później poniosła porażkę na Kozim Rynku. Z „Wawrem” część sił augustowskich przemieściła się w Łomżyńskie. Pozostały – konnica ppłk. Wincentego Reklewskiego i wypierane zza Niemna partie litewskie, odciągając uwagę wroga. Wyczerpani rajdem spod Łomży żołnierze „Wawra” pod opieką ppłk. Aleksandra Lenkiewicza mieli odpocząć pod Strzelcowizną (Strękowizną?), gdzie ich otoczono 3 września. Wyrwało się niewielu. Dowódca z oficerami zbiegł do Prus, grupka z kpt. Wiktorem Augustowskim skapitulowała pod Skieblewem 25 września 1863 roku. Próby nowej ofensywy dyktatora Romualda Traugutta z wiosną 1864 roku przekreśliła brutalność Murawjowa i korzystna dla chłopów reforma uwłaszczeniowa. Ostatni z tych, którzy zaczynali pod Czystą Budą, Polikarp Burgielski „Praga” został powieszony w Szczuczynie 14 maja 1864 roku. Klęskę znaczyły kolejne miejsca straceń, zsyłki na katorgę syberyjską, konfiskaty majątków, wcielanie szeregowych do karnych oddziałów rosyjskich, a w kraju nastąpiła bezwzględna rusyfikacja.

Legenda powstania utoruje drogę do pełnej niepodległości, zdobytej w latach 1918-1920.

W pobliżu widzimy zrekonstruowaną barć, czyli ul pszczeli wykonany w kłodzie sosny. Leśną hodowlę pszczół mającą w naszej puszczy tradycję XV- wieczną, po powstaniu 1830-1831 roku władze zaczęły stopniowo likwidować. Pojedyncze sosny bartne dotrwały do początków XX wieku. Nadleśnictwo Augustów realizuje od niedawna projekt reaktywacji pszczelarstwa bartnego.

11. Uroczysko Krzyżyki

Legenda także łączy je z wypadami lat 1863-1864, mają się tu znajdować mogiły. Są tu ślady po pierwszej wojnie światowej.

12. Rezerwat i uroczysko Kozi Rynek.

Pomniki upamiętniają groby powstańców Konstantego – Ramotowskiego „Wawra” (który stworzył tu na niedostępnym grądzie prawdziwą twierdzę i stoczył bój 29 czerwca 1863 roku, przebijając się ze znacznym stratami przez pierścień wojsk carskich) oraz partyzantom 8 Uderzeniowego Batalionu Kadrowego AK z oddziału „kpt Jacka” – Ryszarda Reiffa (którzy zginęli w potyczce 4 sierpnia 1943 r). Ścieżka dydaktyczna prowadzi po części rezerwatu, zajmującego obszar 145,47 ha, zaznajamiając z zasadami gospodarki leśnej, z różnymi formami lasu, m in. olsu i grądu z pięknymi okazami dębów.

13. Mogiła powstańców 1863

Cmentarz położony niedaleko części Kolnicy, zwanej Podborową, przy drodze, która jeszcze do lat 50. XX wieku była głównym połączeniem z parafią – Studzieniczną.

O wsi Kolnica mamy już wzmianki z 1700 roku. Zamieszkiwali ją osocznicy, których zadaniem było strzeżenie puszcz królewskich przy granicy dóbr kamedułów wigierskich. Należała ona do parafii w Augustowie, potem do Szczebry, od 1873 roku do Studzienicznej. W czasie pierwszej wojny światowej wieś była okresowo odcięta od macierzystego kościoła działaniami obu walczących stron, zwłaszcza podczas prowadzenia walk pozycyjnych od lutego do połowy sierpnia 1915 roku. Gdy dostęp był utrudniony (także w przypadku nieodpowiednich warunków pogodowych, wiosennych rozlewisk), zmarłych chowano na mogiłkach wioskowych, które wcześniej przeznaczone były na zwłoki dzieci niechrzczonych i samobójców. Kładziono tu także ofiary epidemii – cholery, tyfusu, hiszpanki.

14. Krasnybór – zabytkowy kościół

W Krasnymborze znajduje się najstarszy kościół na Suwalszczyźnie – mauzoleum rodowe Litaworów – Chreptowiczów, powstały jako cerkiew bazylianom około 1614 r., 1680 – 1825 r. dominikański, z cudownym obrazem Matki Boskiej Różańcowej. Była tu od ok. 1585 roku dłuższy czas główna siedziba zarządu dóbr tego możnego litewskiego rodu.

15. Las Jasionowo

Miejsce straceń i mogiła 43 zakładnikom z okolicznych wsi, rozstrzelanych przez Niemcom 17 września 1943 r.

16. Pomnik AK

Granica wsi Kryłatka i lasu – pomnik poświęcony dowódcy obstawy komendanta LBK AK („Sablewskiego” – Bolesława Piaseckiego) – „Kpt Ostrowskiemu” – Jerzemu Bielińskiemu i szeregowemu, którzy zginęli w potyczce z niemiecką żandarmerią 7 października 1943 roku.

17. Partyzanckie Grądziki

Ukryte wśród niedostępnych bagien, piaszczyste wyspy wykorzystywano na obozy zimowe i letnie dla ukrywających się partyzantów Armii Krajowej, a potem formacji ją kontynuujących. Dziś po wybudowaniu przez Nadleśnictwo Augustów sieci dróg na groblach, ułatwiających eksploatację drewna, a także po przeprowadzeniu melioracji, osuszających okolice, możemy dojść bezpośrednio do dawnych schronów partyzanckich. Jeden z nich, znajdujący się w pobliżu, został zrekonstruowany (dojście wyłącznie z przewodnikiem – kontakt Nadleśnictwo Augustów). Droga, którą tu dotarliśmy, powstała w 1998 roku i nosi imię jej pomysłodawcy, zasłużonego nadleśniczego inż. Wacława Mazura (1936-1997).

Klęska wrześniowa 1939 roku otwarła nowy etap walki z okupantami. W kraju powstawały struktury wojskowe i polityczne, orientujące się na koalicyjny Rząd Rzeczypospolitej Polskiej w Paryżu, po 1940 r. w Londynie. Największa rola przypadła Związkowi Walki Zbrojnej , działającemu na Suwalszczyźnie pod kryptonimem – Polski Związek Powstańczy. Układ Ribbentrop – Mołotow podzielił Puszczę Augustowską pomiędzy Rzeszę Niemiecką i ZSRR. Obaj okupanci podjęli zdecydowaną walkę z polską inteligencją, w której widzieli największe zagrożenie. Po stronie sowieckiej organa NKWD zdusiły działalność partyzantki powrześniowej i rozbiły struktury organizacyjne polskiego podziemia. Podobnie się działo na terenach włączonych do Rzeszy. Kiedy 22 czerwca 1941 roku Niemcy uderzyli na Związek Radziecki, nastąpiła rekonstrukcja organizacji. Dużą rolę w niej odgrywali uwolnieni więźniowie. Wokół ZWZ od lutego 1942 roku następowało scalanie innych organizacji podziemnych, jak np. „Chłopska Straż” („Chłostra”, potem Bataliony Chłopskie) i Dywersyjna Organizacja Wojskowa, w jednolitą Armię Krajową. Powołany został Inspektorat IV Suwalski, a w nim komendy obwodów – Augustów (do 1 marca 1943 r. krypt. „Kanał”, potem „Niedźwiedź”, od 20 września 1944 roku „Olchy”) i Suwałki („Jezioro”, „Lampart”, „Wierzby”), który podlegał komendzie okręgu białostockiego. W każdej wsi i mieście była montowana siatka konspiracyjna, złożona głównie z żołnierzy rezerwy i młodzieży. Dzieliła się ona na rejony i placówki. Prowadzony był wywiad, propaganda poprzez tajną prasę, kompletowanie broni, aktywna działalność dywersyjna, likwidowanie agentów wroga, szkolenie wojskowe. Funkcjonował pomysłowo urządzony system łączności. Działalność nosiła ryzyko aresztowania, uwięzienia w obozach koncentracyjnych i śmierci. Osoby „spalone”, najbardziej zagrożone, właśnie chroniły się w miejsca niedostępne, gdzie spośród nich powoływano oddziały partyzanckie.

Była tu baza partyzancka. W takich obozach przebywał ze swoim oddziałem komendant obwodu kapitan „Komar” – Bronisław Jasiński, a także z ochroną odwiedzał rotmistrz „Zemsta” („Tur”) – Franciszek Szabunia, od lutego 1944 roku inspektor suwalski. Wyruszały z nich patrole po żywność, najczęściej do zarządzanych przez Niemców majątków ziemskich. Podejmowano akcje dywersyjne, szczególnie częste od końca 1943 roku, gdy zajmowano nawet osady (Sztabin, Lipsk, Sopoćkinie), atakując linie komunikacyjne wroga. Działalność ta nasiliła się latem 1944 roku, w związku z przygotowaniem i realizacją planu „Burza”. Po przejściu wojsk frontowych, takie miejsca, jeżeli nie zostały zdekonspirowane przez Sowietów, stawały się schronami kontynuatorów AK – z Armii Krajowej Obywateli, Zrzeszenia „Wolność i Niezawisłość” oraz pozostających poza strukturami Żołnierzy Wyklętych.

18. Warsztat

Miejsce warsztatu II Frontu Armii Czerwonej z drugiej połowy 1944 roku. Do niedawna znajdowano tam wiele zardzewiałych pozostałości.

19. Szpital

Miejsce sowieckiego szpitala polowego i mogił wojennych.

20. Mogiłki

Cmentarzyk powstały w okresie, kiedy wieś Kolnica była od macierzystej parafii w Studzienicznej.

21. Smolarnia

Miejsce nazywane jest Smolanym Piecykiem. Zachowały się ślady co najmniej ośmiu wykonanych z kamieni i cegły szamotowej pieców, gdzie wypalano smołę i pędzono terpentynę. Działały one jeszcze w okresie międzywojennym. Po 1945 roku przez krótki czas funkcjonowała terpentyniarnia – niedaleko na Puchowym Grądzie pod Świerniskami. W czasie pierwszej wojny światowej przechodziła obok kolejka wąskotorowa, łącząca przystanek Sajno (przy którym Niemcy założyli w 1916 roku tartak) z Rzepiskami i Komaszówką. Wszelkie urządzenia zostały zdemontowane podczas wycofywania się okupantów latem 1919 roku. Tędy przebiegał gościniec, który łączył nie tylko Kolnicę ale i dalsze wsie z Sajenkiem i Studzieniczną.

Znamy wzmianki już z czasów króla Władysława IV z 1645 roku o intensywnym wyrębie lasów, co utrudniało prowadzenie prawidłowej gospodarki łowieckiej. Wypalano wówczas węgiel drzewny, dający paliwo dla rudni oraz hut szkła. Z popiołu po węglu drzewnym otrzymywano potaż – niezbędny surowiec do wyrobu szkła i mydła. Z sośniny metodą suchej destylacji drewna wyrabiano smołę, z drewna brzozowego – dziegieć. W końcu wieku XIX pojawił się duży popyt na terpentynę.

Smoła była niezbędna jako smar do kół, do uszczelniania łodzi i dachów, jako lepiszcze, klej, konserwant elementów drewnianych, w szewstwie do smarowania dratew i czernienia obcasów. Stosowano ją jako składnik materiałów wybuchowych i zapalających. Maź była gęsta o różnym nasileniu barw od brunatnej do czarnej.

Dziegieć – składnik wyrobu mydeł i środek dezynfekcyjny, wykorzystywano w medycynie jako maść na schorzenia skóry, zarówno ludzi jak i zwierząt, zabezpieczano się nim przed pasożytami. Używany był przy garbowaniu skór. Zmieszany ze smołą stanowił smar do kół, nasycano także nim liny i powrozy.

Terpentynę – gęstą ciecz bezbarwną – otrzymywano z żywicy drzew iglastych, poprzez destylację z parą wodną lub ekstrakcję benzyną karpiny sosnowej. Jej produktem stałym jest kalafonia. Była niezbędnym rozpuszczalnikiem farb i lakierów, służyła do wyrobu past do butów i podłóg. W medycynie stosowano ją do nacierań, przy leczeniu zapaleń opłucnej, odmrożeń, uśmierzania nerwobólów.

Rozwój przemysłu w Puszczy Perstuńskiej, szczególnie w połowie XVII wieku popierany przez jej dzierżawczynię, czyli leśniczynę Konstancję z Wodyńskich Butlerową a potem wigierskich kamedułów, jako zagrażający myślistwu został zahamowany dopiero około 1715 roku przez służbę łowiecką. Za czasów podskarbiego litewskiego Antoniego Tyzenhauza w drugiej połowie XVIII wieku na miejscu rudni i innych zakładów powstawały wsie. W XIX wieku zostały ułożone stosunki między administracją leśną a przedsiębiorcami, by ich działalność nie zagrażała już całości puszczy.

22. Przy Niedźwiedziu

Niedaleko (ok. 1,5 km) od tego miejsca na grądzie zwanym „Dużym Niedźwiedziem” został zorganizowany zimą 1943 / 1944 roku obóz „Sępa” – Wacława Klewiado, przy którym znajdowała się ochrona inspektora suwalskiego AK – „Bruzdy” – Jana Tabortowskiego. W pobliżu był „Mały Niedźwiedź”. Stacjonowało na nim ubezpieczenie.

14 lipca 1944 roku komendant obwodu AK „Komar” – Bronisław Jasiński skierował na miejsce opuszczonego obozu wziętą do niewoli kompanię SS z 11 Batalionu Białoruskiego RONA (Rosyjskiej Narodowej Armii Wyzwoleńczej) gen. Bronisława Kamińskiego.

RONA wywodziła się z milicji zorganizowanej przez kolaborantów niemieckich w obwodzie briańskim na pograniczu Rosji z Białorusią, z zadaniem zwalczania partyzantki radzieckiej. Pod koniec 1943 roku wcielono do niej policjantów białoruskich, jeńców radzieckich i zwolnionych z więzień przestępców. Jako 29 Brygada Grenadierów Szturmowa stała się częścią sił SS (nazistowskiej formacji paramilitarnej Schutzstaffel = eskadra ochronna) . Dwie kompanie, które stacjonowały w augustowskich koszarach, pod wpływem ulotek agitacyjnych, rozrzucanych przez polską konspirację, orientując się w nieuchronnej klęsce Niemiec, postanowiły zdezerterować i przejść do partyzantki. Miały nadzieję na odkupienie win i złagodzenia kar za zdradę. Ta, która poszła lewym brzegiem Kanału Augustowskiego do Białobrzeg, wpadła w moczary nad jeziorem Sajno i została rozbita przez Niemców. Druga dotarła w okolice Czarnuchy, skąd przewodnik „Wirski” – Czesław Grajewski wprowadził ją w zasadzkę na ścieżce wiodącej wśród bagien do „Małego Niedźwiedzia” i przez 15 żołnierzy AK została rozbrojona. W jej skład wchodziło 4 oficerów, 19 podoficerów i 90 szeregowych, dowodzonych przez kpt. Pandyta. Po deklaracji wspólnego działania przeciwko Niemcom, zgodzili się oni wejść pod rozkazy komendy AK. Dowódcą został ppor. „Szczapa” – Stanisław Kot. Żołnierze tej formacji uczestniczyli w akcji „Burza”, działając na odcinkach dróg Sajenek – Augustów, Balinka – Kolnica – Augustów. Wspólnie z Polakami dokonali zasadzki ogniowej na szosie grodzieńskiej i rozbroili przystanek kolejowy Sajno. Po demobilizacji polskich oddziałów zostali oni skierowani do partyzantki radzieckiej majora „Orłowa” – Włodzimierza Cwietynskiego. Niektórzy pozostali w szeregach AK , dzieląc jej tragiczne losy.

Piaszczystych pagórków, nazywanych potocznie grądami, nie można mylić z lasem grądowym, porastającym żyźniejsze gleby. Złożony jest on z dębu szypułkowego, świerka pospolitego, lipy drobnolistnej i brzozy brodawkowatej z podrostem leszczynowym, gdzieniegdzie z grabem i osiką. W runie występuje kopytnik pospolity, czyściec leśny i zawilec gajowy.

Zagubione wśród bagien wyspy mineralne zawsze towarzyszyły polskim zrywom niepodległościowym jako ich wierny towarzysz, dając schronienie przed okupantami , tymczasowy dom, miejsce mobilizacji do walki z wrogiem, przygotowań oraz odpoczynek przed ciągłą nagonką na polskie organizacje podziemne. Już w czasie powstania styczniowego wykuwano na nich kosy, w czasie drugiej wojny światowej budowano ziemianki, szałasy, szkolono partyzantów. Lasy Puszczy Augustowskiej bogate są w tego rodzaju miejsca, wciąż skrywające swoje tajemnice. Niektóre z nich otrzymały swoje nazwy już w 1863 roku i były używane pod tą samą nazwą przez Armię Krajową, a nawet Żołnierzy Wyklętych. Przykładem jest grąd zagubiony wśród bagien rezerwatu Starożyn noszący nazwę Orzeł.

23. Bagno

Bagnami albo mokradłami potocznie nazywa się obszary o stałym nadmiernym nawilgoceniu, z wodą stojącą albo słabo przepływającą. Z nich najcenniejsze są torfowiska – tu przez wiele stuleci gromadzi się bez dostępu tlenu torf w formie gąbczastej albo w ogóle brunatnej brei.

Na torfowiskach wysokich, ubogich w składniki pokarmowe, najczęściej mających strukturę kępiastą, wyłącznie zasilanych przez wody opadowe, w zalanych dolinkach rośnie torfowiec spiczastnolistny albo odgięty a z roślin naczyniowych – turzyca bagienna, przygiełka biała i bagnica torfowa. Tam, gdzie jest bardziej sucho, występują mchy torfowce: ciemny, magellański, czerwonawy oraz mech płonnik cienki. Na niższych miejscach osiedla się wełnianka pochwowata, modrzewnica zwyczajna, żurawina błotna, borówka bagienna, bagno zwyczajne, rosiczki okrągłolistna i owalna. Wyższe tereny porastają sosny zwyczajne o niewielkich przyrostach rocznych.

Tam, gdzie jest stały dopływ wody albo ze złóż podziemnych, albo powierzchniowych (jeziornych i rzecznych), mamy do czynienia z torfowiskami niskimi, żyznymi. W partiach najbardziej wilgotnych zobaczymy trzcinę pospolitą i pałkę szerokolistną, a w miejscach suchszych – turzyce: prosową, sztywną, zaostrzoną i błotną. Na źródliskach rozwija się typ darniowy. Tu występują rzadsze gatunki – storczyki (lipiennik Loesela, kruszczyk błotny), skalnica torfowiskowa, turzyca strunowa, wełnianeczka alpejska. W wyniku naturalnej sukcesji torfowiska niskie przekształcają się w zarośla wierzbowe, potem w olsy, sosnowo -brzozowy las bagienny.

Najwięcej jest torfowisk przejściowych, pośrednich, posiadających szerszy wachlarz gatunków. Spotykamy tu m.in. turzycę strunową i rosiczkę długolistną.

Znaczenie mokradeł dla funkcjonowania przyrody jest ogromne. Są one zbiornikami retencyjnymi oczyszczonej przez siebie wody, która jest coraz bardziej deficytowa. Występuje tu unikatowa flora, pojawiają się rzadkie gatunki zwierząt, zwłaszcza bezkręgowców i ptaków. Zobaczyć można zwierzęta rzadkie, zwłaszcza spośród bezkręgowców i ptaków. Ochrona terenów podmokłych jest niezwykle ważna dla zachowania natury. Dbają o nie w Polsce Lasy Państwowe, w tym Nadleśnictwo Augustów.

Zabobonny lęk budziły ogniki, powstające z zapalania się metanu. Dla ludzi było to ostrzeżenie rozumiane jako sygnały ognia piekielnego albo ujawniania się dusz pokutujących. Poruszanie się po takim terenie było niebezpieczne, groziło utonięciem, zwłaszcza że wskutek wypalenia się torfów powstawały zdradliwe głębokie jamy, z wierzchu maskowane cienką warstwą mchów. W tym niebezpiecznym terenie partyzanci (nie tylko Armii Krajowej) swoje bazy budowali na trudno dostępnych suchych pagórkach, otoczonych mokradłami, popularnie nazywanych grądami. Dochodzili do nich systemem wijących się kładek, ukrytych pod powierzchnią wody, znanym wyłącznie ludziom wtajemniczonym. Byli poza zasięgiem wroga. Dziś dostęp jest łatwiejszy, po przeprowadzeniu melioracji nastąpiło znaczne osuszenie gruntów.

24. „Iwan”

Grób oficera radzieckiego Iwana Jakowlewicza Kuleszowa, który poległ 4 sierpnia 1944 roku. Nie znamy okoliczności jego śmierci oraz powodu, że zwłoki nie zostały ekshumowane na augustowski cmentarz.

Między 29 lipca a 1 sierpnia 1944 roku zostały wznowione zacięte walki o Augustów. Udało się przesunąć front tylko po południowy brzeg jeziora Sajno i wzdłuż rzeki Netty. Ludność ewakuowano głęboko na tyły. Możliwe, że próbowano kontynuować działania, śmierć dotykała nie tylko atakujących, ale też zajmujących pozycje obronne. Trwał ostrzał artyleryjski, były bombardowania z powietrza. Front wymagał budowy aż trzech linii okopów.

153 Dywizja Piechoty Armii Czerwonej rozpoczęła szturm Augustowa dopiero 24 października 1944 roku, głównie siłą 557 pułku strzelców. Skorzystano z uderzenia 31 Armii III Frontu Białoruskiego na Gołdap i Gąbin (Gumbinnen, dziś Gusiew) , w trakcie którego zajęto Suwałki. Po przegrupowaniu sił niemieckich na przedpolu miasta, na przeszkodzie pozostały jedynie ich słabe grupy osłonowe. Gdy zdobyto centrum Augustowa, odparto kontruderzenia wroga, wsparte czołgami i nalotami. Trzy miesiące trwała przerwa w działaniach, a front stanął wzdłuż jeziora Necko oraz na polach między Wójtowskimi Włókami a Żarnowem. Zachodnie przedmieścia zostały odbite z rąk niemieckich dopiero w toku ofensywy z 22 na 23 stycznia 1945 roku. W wyniku walk i rabunków zasoby materialne Augustowa zostały zniszczone w ok. 70% .

Ludności okolic Augustowa żołnierze sowieccy nie kojarzyli się najlepiej. Już we wrześniu 1939 roku była świadkiem ohydnych mordów dokonywanych przez nich na wziętych do niewoli bezbronnych polskich żołnierzach. W niedalekich (5 km) Białobrzegach 23 września 1939 roku rozstrzelano dziewięciu, w tym dniu między Paniewem a Mikaszówką w kolumnę zdemobilizowanych Polaków wjechały czołgi, poważnie raniąc kilku, trzech zmarło. Nie były to przypadki odosobnione, o czym świadczą groby w Rygoli, Gibach, Stanowisku, Lipinach, Budwieciu. W latach 1944-45 wielu mieszkańców dotykały rabunki, połączone z zabójstwami, kradzieże, pobicia, gwałty, nieuzasadnione aresztowania, szykany …

25. Straż Przednia

Jesteśmy w miejscu szczególnym. Tu w pobliżu wsi Czarnucha znajdował się zapomniany grób czterech powstańców 1863 roku oraz krzyż upamiętniający zabójstwo dziewczyny przez carskiego kozaka. W połowie lat 30. XX wieku, obozujący kilkakrotnie na tzw. Grajewiaku – półwyspie jeziora Sajno – i na łąkach w Świerniskach, harcerze i harcerki z Organizacji Pracy Obywatelskiej Młodzieży „Straż Przednia” postanowili wybudować tu kapliczkę. Pomogli im mieszkańcy wsi. Cegłę dał im Stanisław Wasilewski ze Świernisk, syn uczestnika narodowego zrywu.

Straż Przednia” powstała w październiku 1932 roku z inspiracji środowisk sanacyjnych, skupionych wokół Marszałka Józefa Piłsudskiego, gromadziła młodzież szkół średnich, głównie gimnazjów i liceów ogólnokształcących z myślą o wychowaniu patriotycznym. Uważana była za elitarną.

Okolice jezior augustowskich były ulubionym miejscem obozowania latem licznych drużyn harcerskich z całej Polski, zarówno w okresie międzywojennym, jak i po wojnie. Miały one różne oblicze polityczne i charakter ideowy. Ruch wywodził się ze skautingu wzorowanego na doświadczeniach Roberta Baden-Powella, starającego się zaszczepić u dzieci i młodzieży wysokie normy etyczne, rozwijając wyobraźnię, społeczną wrażliwość, życzliwość wobec świata, ofiarność, kształcąc współdziałanie w grupie. Początki polskiego harcerstwa we Lwowie i Krakowie sięgają 1910 roku. Ważnym elementem programowym było wychowanie patriotyczne. Już w 1916 roku w Królestwie Polskim powstał Związek Harcerstwa Polskiego, a pierwsza drużyna im. Księcia Józefa Poniatowskiego w Augustowie działała już w 1918 roku. Podstawową formą , przynoszącą najwięcej sprawności, stanowiła pionierka, w ramach której organizowano obozy letnie i biwaki najczęściej pod namiotami albo własnoręcznie wykonanymi szałasami. Ruch harcerski zasilał formacje niepodległościowe zarówno podczas kształtowania odrodzonej Rzeczpospolitej, jak i w okresie drugiej wojny światowej, kiedy drużyny starszych harcerzy tworzyły „Szare Szeregi”, a młodszych – „Zawiszaków”.

27. Szlak papieski

W miejscu tym znajdował się schron drewniano-ziemny wykonany przez dowódcę placówki AK por. „Wirskiego” – Czesława Grajewskiego z dwunastoma jego podkomendnymi. Byli m.in. Jan i Wacław Grajewscy, Stanisław Żukowski, Wincenty Zaniewski, Józef Kuźmiński, Józef i Zygmunt Wasilewscy.

27. Szlak papieski

Miejsce odpoczynku urządzone przez Nadleśnictwo Augustów przy „szlaku papieskim”

28. Lejzorówka

Niedaleko stąd były dwa siedliska. Jedno – strażnika jeziorowego, nad samym akwenem, drugie – gajowego przy drodze na Kolnicę. Miano otrzymały od przekręconej nazwy rzeczki Olizarówki, a ta od nazwiska dawnego osocznika Olizarowicza, pilnującego obrębu puszczy.

Rybactwo – tak jak w przeszłości – występuje jako zajęcie zawodowe i wędkarstwo amatorskie. Już w XVI wieku powstał w Augustowie cech rybacki, mający własny statut i przywileje. Wody były własnością państwa. Wypuszczano je w dzierżawę spółkom, a dzierżawcy zatrudniali profesjonalnych rybaków z głównym organizatorem połowów – zawodnikiem. Siecią najbardziej efektywną jest (i był) niewód, a miejsce, w którym go rozwijano, nazywano tonią. Używano również innych sieci zastawnych, takich jak – żaki (więcierze), miroże, kozaki, ganty (drygawice) i zasuwki, gołki (stanówki), bucze (wiersze), sznury na węgorze, a z ciągnionych – kłomle, krzywule (brodnie), wontony. Już w latach 1568-1569 dworzanie królewscy – Andrzej Dybowski i Grzegorz Dzielnicki spisali regestr, czyli wykaz jezior „Jej Królewskiej Mości ku Niewodnictwu Grodzieńskiemu i Przełomskiemu należących”, ilość toni i gatunki występujących w nim ryb.

Sajno jest największym z grupy jezior augustowskich (mezotroficzne, typu leszczowego) i ciągnie się podłużną rynną na 7,1 km, przy szerokości do 1100 m. Nazwę ma jaćwieską, wg prof. Knuta Olofa Falka, od silnego prądu rzecznego – sōia, przebiegającego środkiem. Przepływa przez nie rzeczka Rudawka (Stara Ruda), wypływająca jako Sajownica. Obecnie, po wydzieleniu przed 1900 rokiem Jeziorka, ma powierzchnię 522,5 ha, głębokość maksymalną – 28 m, średnią 10 m. Wyróżnia się trzy baseny (plosa) z głęboczkami. Linia brzegowa jest mało rozwinięta, a roślinność wynurzona zajmuje 15 % powierzchni dna. Dzieli się na 54 tonie, według spisu jezior w 1569 roku miało ich 90, a znajdowały się w nim łososie, szczupaki, leszcze, sielawy, okonie, węgorze, „sudaki” (sandacze) i „insze pospolite”. Dziś akwen zarybiony jest głównie szczupakiem, okoniem, leszczem i płocią. Lubią tu wędkować mieszkańcy Augustowa. Liczne łowiska, atrakcyjne położenie wśród lasów Puszczy Augustowskiej pozwoli w sposób idealny realizować wędkarskie hobby przybyłym tu gościom.

29. Biała Glina

Tak określa się uroczysko, skąd garncarze wybierali dobrej jakości surowiec na wyroby ceramiczne. W kwietniu 1946 roku w okopach z okresu pierwszej oraz drugiej wojny światowej przypadkiem zostały odkryte ciała 26 mężczyzn. Ożywiły się nadzieje rodzin, że są to bezskutecznie poszukiwane ofiary Obławy Augustowskiej, sowieckiej zbrodni dokonanej w lipcu 1945 roku z rozkazu Stalina w celu zlikwidowania niepodległościowej partyzantki, mającej oparcie w Puszczy Augustowskiej. Jednak wiele osób zostało rozpoznanych i okazało się, że są to ciała aresztowanych przez Urząd Bezpieczeństwa Publicznego i NKWD wcześniej – pod koniec maja 1945 roku. Nosiły one ślady tortur, jakie stosowali śledczy, aby wydobyć zeznania.

Już późnym latem i jesienią 1944 roku okupacyjne władze radzieckie, wspierając zależne od nich struktury Polskiego Komitetu Wyzwolenia Narodowego, zwane „rządem lubelskim”, podjęły szeroko zakrojoną akcję wychwytywania członków polskiego podziemia, uznających władzę prawowitego rządu londyńskiego. Sytuacja polskich środowisk patriotycznych była trudna, gdyż działając w akcjach dywersyjnych wspólnie z wywiadowcami radzieckimi, wielu żołnierzy zostało zdekonspirowanych. Internowano całe oddziały, które przebiły się przez linie frontu. W najlepszym razie akowcy trafiali do tworzonych batalionów zapasowych uzależnionego przez Sowietów Wojska Polskiego i po przeszkoleniu kontynuowali walkę z Niemcami w szeregach I lub II Armii. Nie godzących się na złamanie przysięgi, kierowano do łagrów w głębi Rosji, gdzie ich przetrzymywano w wyjątkowo trudnych warunkach. Wczesną wiosną 1945 roku po opuszczeniu terenu przez jednostki frontowe, odnawiając łączność z pozrywaną siatką terenową, Armia Krajowa Obywateli jako kontynuacja AK, wspierana przez większość społeczeństwa, powołała oddziały samoobrony i podjęła aktywną walkę z reżimem komunistycznym. W kwietniu zdecydowana większość terenowych posterunków Milicji Obywatelskiej i urzędów gminnych została rozbita. Walka przybierała coraz drastyczniejsze formy. Szczególną bezwzględnością odznaczyli się funkcjonariusze Urzędów Bezpieczeństwa Publicznego, prowadzeni przez doradców z NKWD. Ułatwiła tę działalność postępująca koncentracja wojsk radzieckich; przy ich pomocy od połowy maja dokonywano lokalnych obław i aresztowań. Poprzedziły one potężną sowiecką operację pacyfikacyjną, nadzorowaną przez kontrwywiad wojskowy Smiersz, obejmującą nie tylko Puszczę Augustowską, ale większą część dzisiejszych powiatów – augustowskiego, suwalskiego, sejneńskiego oraz skrawek sokólskiego a także tereny po stronie litewskiej i białoruskiej. Od 10 do 28 lipca 1945 regularne oddziały z 50 Armii należące do III Frontu Białoruskiego i jednostki 62 Dywizji Wojsk Wewnętrznych NKWD (w tym 385 Pułk Strzelecki Wojsk Wewnętrznych NKWD), wspomagane przez UB i symbolicznie przez 140-osobowy pododdział 1 Praskiego Pułku Piechoty, otaczały wsie i osady, a także tyralierą przeczesywały lasy, aresztując mieszkańców podejrzanych o kontakty z partyzantką. Sowieci zatrzymali ponad 7 tys. osób, które więziono w około dziewięćdziesięciu miejscach. Utworzyli obozy filtracyjne, gdzie torturowali i przesłuchiwali zatrzymanych. Wielu z nich wróciło do domu. Co najmniej tysiąc osób (a 600 Polaków), w tym często nie mających powiązań z AK, zostało wywiezionych w nieznanym kierunku i wszelki ślad po nich zaginął. Dopiero teraz wiemy, że zgładzono ich bez sądu, a miejsce ich spoczynku nadal jest nieznane. Była to największa powojenna zbrodnia.

Udało się inspektorowi mjr „Zemście” – Franciszkowi Szabuni oraz przewodnikowi obwodu kpt. „Łomowi” – Bronisławowi Jasińskiemu wyprowadzić tuż przed obławą poza obszar operacji większość sił na Sokólszczyznę i do Prus Wschodnich oraz dokonać demobilizacji. Pozostające w głębi puszczy oddziały – augustowski „Groma” – Władysława Stefanowskiego i suwalski „Brzozy” – Józefa Sulżyńskiego po przegrupowaniu się nad jezioro Brożane pod nowo utworzoną i umocnioną granicę państwową, gdzie po zaciekłej, lecz wobec dysproporcji sił beznadziejnej, obronie zostały całkowicie rozbite.

W związku z uznaniem przez aliantów Tymczasowego Rządu Jedności Narodowej duża część podziemia postanowiła zaprzestać działalności i przenieść się w inny rejon kraju. Pozostający na miejscu uratowani z obławy wraz z nowymi osobami, ukrywającymi się przed represjami UB, jesienią 1945 roku zasilili szeregi zrzeszenia „Wolność i Niezawisłość”. Po sfałszowanych wyborach lutowych 1947 roku, komuniści opanowali sytuację polityczną. Została ogłoszona powszechna amnestia, dająca pozory normalizacji. Skorzystało z niej od 4 marca do 3 maja 1947 roku w Augustowie i Suwałkach 380 partyzantów i członków siatki terenowej. Jednak środowisko byłych akowców stało się przedmiotem kolejnych represji i prowokacji. Prowadziło to do odradzania się oddziałów zbrojnych, które trwając w oporze przeciw zniewoleniu Polski starały się mścić na przedstawicielach nowych władz. Stawały się celem kolejnych operacji UB. Antoni Kwiedorowicz – ostatni „Żołnierz Wyklęty” Augustowszczyzny zginął w okolicach wsi Skieblewo 2 października 1954 roku.

30. Mogiły z pierwszej wojny światowej

Cmentarz prawdopodobnie z 1914 roku urządzony przy gajówce Lejzorówka. Ujęty jest on w kwadrat 15 x 15 m, składa się z sześciu rzędów grobów po około 8 w rzędzie, razem około 50. Leżą tu obok siebie polegli Niemcy i Rosjanie. Na cementowych tabliczkach były zachowane nazwiska, dziś nieczytelne, nierzadko polskie. Zarówno w jednej, jak i drugiej armii zaborczej walczyli nasi rodacy. Brat strzelał do brata, ojciec do syna. Godziła ich śmierć.

Pierwszą wojną światową nazywa się ostatnią szlachetną batalią w Europie. Żołnierze wrogich armii często szanowali się nawzajem. Jednakowo dbali o poległych swoich i obcych. Podczas ciszy na froncie, krótkotrwałych lokalnych rozejmów, nawiązywali kontakty. Zdarzało się, że organizowali wspólne imprezy, śpiewali razem kolędy. Pod koniec konfliktu bratali się ze sobą, czego wyrazem było wspólne przeżywanie świąt. Jakże kontrastuje to z barbarzyństwem drugiego kataklizmu, jaki nadszedł w 1939 roku. Dopiero rozkazy dowództwa ukróciły te szlachetne poczynania w obawie o zły wpływ takich działań na motywację żołnierzy. Pokazuje to w jaskrawy sposób bezsens wojny – chorego tworu – poprzez który wypaczone, zdemoralizowane indywidua realizują swoje chore interesy, kosztem niewinnych ludzkich istnień … Pozostaje nam świadectwo, jakie stanowi ten zagubiony w lasach wspólny cmentarz ludzi z dwóch wrogich sobie stron konfliktu; ludzi, którzy byli braćmi… którym kazano do siebie strzelać …

31. Tory

Linia kolejowa powstała w latach 1896-1898 jako Zaniemeńska Droga Żelazna i łączyła Grodno z gubernialnymi wówczas Suwałkami i Olitą (Alytus). Zniszczenie w latach 1944-1945 torów między Kamienną Nową, a wytyczoną wówczas granicą państwową spowodowało, że w w latach 1961-1963 zbudowano nową trasę z Kamiennej Nowej do Sidry, otwierając połączenie z Białymstokiem. Dziś wiąże ona Białystok z Šestokai na Litwie.

Kolej budowano przede wszystkim ze względów militarnych, aby szybko przemieścić masy wojska z głębi Rosji przez węzeł grodzieński nad granicę z Niemcami. Odegrała ona istotną rolę podczas pierwszej i drugiej wojny światowej. Jednocześnie przyczyniła się do ożywienia gospodarczego regionu. W jej pobliżu powstawały zakłady przemysłowe (smolarnie, terpentyniarnie, tartaki m.in. niedaleko stąd przy ówczesnym przystanku Sajno). Podczas okupacji niemieckiej w roku 1916 połączono z nią sieć wąskotorówek leśnych, które działały do połowy 1919 roku. W latach trzydziestych zaczęto wykorzystywać linię do celów turystycznych. W 1936 roku pojawiło się stałe połączenie z Warszawą w postaci lukstorpedy (najnowocześniejszych lokomotyw spalinowych). Kolej odegrała dużą rolę w przerzutach żołnierzy, w dostawach zaopatrzenia i amunicji , także podczas drugiej wojny światowej. Kierowane były nią nadwyżki poborowych żołnierzy do ośrodków zapasowych. 13 września 1939 roku wycofany ze spokojnego odcinka obrony „Augustów” batalion Korpusu Ochrony Pogranicza „Słobódka II” dotarł na Wołyń, pomimo stałych bombardowań. Tędy Sowieci w lutym i kwietniu 1940 roku oraz 22 czerwca 1941 roku przewozili w wagonach bydlęcych deportowanych na Syberię, uznanych za „wrogów ludu”, mieszkańców powiatu augustowskiego.

Niemcy w 1941 roku, aby mieć pełną kontrolę dostaw na przesuwający się front wschodni, wykarczowali las wzdłuż torowisk na strefę ochronną, pilnowaną przez posterunki i patrole wartownicze. Mieszkańcy wsi, często oddalonych, mieli obowiązek stałego dozorowania w ramach dyżurów. Partyzantka utrudniała komunikację i blokowała transporty wroga. Najprostszym, nie budzącym represji, a skutecznym, sposobem było powodowanie awarii parowozów poprzez dosypywanie piasku do płynów hamulcowych i paliwa. Od wiosny 1944 roku, z chwilą pojawienia się dywersyjnych oddziałów radzieckich, we współpracy z nimi Armia Krajowa dokonywała akcji wysadzania i rozmontowywania torów, powodując w ruchu wielogodzinne przestoje (m.in. w maju 1944 roku lejtnant Siemion Sokołow pod osłoną oddziału „Sęka” – Wacława Sobolewskiego zniszczył tor między Sajenkiem a Balinką, blisko miejsca, w którym się znajdujemy).

32.Szosa Grodzieńska

Szosa Grodzieńska, idąca w linii prostej z Grodna do Augustowa została wykonana około 1898 roku i otrzymała nawierzchnię szutrową. Miała ułatwić komunikację wnętrza Rosji z pograniczem niemieckim. Drogę przeprowadzono przez przewężenie jeziora Sajno, obok linii kolejowej, wydzielając tzw. Jeziorko. Około czterystumetrową groblę umacniano workami z piaskiem, nawet cementem oraz kiszkami faszyny. Wykonywali tę robotę ludzie na zasadzie bezpłatnego szarwarku. Były wśród nich kobiety. Żartowano w niejednej rodzinie, że „babcia jezioro zawaliła”.

Droga miała duże znaczenie w łączności armii niemieckiej; wycofywała się nią ze wschodu w czerwcu i lipcu 1944 roku okupacyjna administracja a także poszczególne oddziały. Już przed planem „Burza” partyzanci z obwodu suwalskiego i augustowskiego dokonywali na niej zasadzek na pojedyncze samochody wroga i rozbrajali Niemców (m.in. 29 marca 1943 roku patrol „Konwy” – Albina Drzewickiego przejął broń niemieckiej drużyny łącznościowej budującej linię telefoniczną). Więcej się działo w 1944 roku. Stefan Buczyński odnotował, że oddział „Dęba” – Michała Fiłona 4 kwietnia zaatakował pod Krasnem własowców, 3 czerwca zniszczył na trzydziestym kilometrze dwa samochody, zdobywając uzbrojenie, dwa kilometry dalej 13 czerwca „Zając” – Antoni Dąbrowski powtórzył akcję, pozyskując amunicję, 29 czerwca na ciężarówkę Wehrmachtu zapolował „Dąb”, 15 lipca 1944 roku grupa „Bawoła” – Józefa Herbszta zniszczyła, na wysokości Balinki, dwa samochody z obsługą. To ostatnie zdarzenie miało związek z realizacją planu „Burza”. Z raportu „Komara” – Jasińskiego wiemy o ostrzelaniu 13 lipca między Sajenkiem a Augustowem samochodu oficerskiego przez patrol „Górnego” – Antoniego Obiedzińskiego, o atakowaniu 14 lipca przez „Zająca” batalionu piechoty na wozach, na skutek czego zginęło 18 Niemców, a wielu zostało rannych, 15 lipca oddział „Szczapy” – Stanisława Kota zniszczył 4 samochody. Wspólnie z partyzantami radzieckimi oddział „Zająca” urządzał zasadzki pod Krasnem jeszcze 20 i 22 lipca.

Po wojnie szosa grodzieńska miała duże znaczenie dla następnych okupantów – radzieckich. Przewożono nią łupy wojenne. 2 maja 1945 roku oddział z obozu „Groma” – Władysława Stefanowskiego przejął wóz z prowiantem. 17 maja patrol AKO z tego oddziału pod dowództwem „Klona” – Józefa Kozłowskiego po sterroryzowaniu obstawy rozgonił po lesie stado ok. 1500 sztuk bydła pędzonego z Niemiec do ZSRR, część ściągając do obozu. Resztę rozebrała okoliczna ludność.

33. Trakt Napoleoński

Stoimy przy drodze stanowiącej fragment Traktu Napoleońskiego, starego gościńca wytrasowanego po 1580 roku do Grodna, a biegnącego przez Sajenek, Balinkę, Jastrzębnę, Lipsk. Być może na potrzeby armii napoleońskiej droga została poszerzona. Szły tędy w ostatnich dniach czerwca 1812 roku na Rosję, dowodzone przez rodzonego brata Napoleona I – Hieronima Bonaparte, króla Westfalii, siły Prawego Skrzydła Wielkiej Armii, łącznie blisko 80 tysięcy ludzi. W jego składzie obok Francuzów, Niemców (Sasów i Westfalczyków) z Korpusów – Siódmego – gen. Jean Louis Reyniera, Ósmego – króla i gen. Dominique Vandamme, Czwartego – Rezerwowego Kawalerii gen. Marie-Victora Latour-Maubourga znajdowali się w Korpusie Piątym Polacy z armii Księstwa Warszawskiego, dowodzeni przez księcia Józefa Poniatowskiego, z dywizjami generałów Jana Henryka Dąbrowskiego, Józefa Zajączka i Ludwika Kamienieckiego.

Wszyscy podążali z nadzieją, że przez pokonanie Rosji zostanie odbudowane państwo polskie w granicach dawnej Rzeczypospolitej. Po zdobyciu Grodna trasa biegła na Moskwę, którą zajęto 14 września. Po nieudanych próbach namówienia cara Aleksandra I do pokoju, Napoleon został zmuszony do rejterady, w trakcie której na skutek złych warunków atmosferycznych, głodu, rosyjskich działań podjazdowych nastąpił rozkład Wielkiej Armii. Tragicznie zakończyło się pasmo sukcesów militarnych Napoleona, a Polacy utracili nadzieje na odzyskanie wolności.

Droga była głównym połączeniem z Grodnem do około 1900 r., kiedy wybudowano, także ze względów militarnych, kolej i nową szosę grodzieńską, dziś wiążącą Augustów z Lipskiem nad Biebrzą i przejściem granicznym w Kuźnicy Białostockiej. Wówczas dawny gościniec przestał być używany i zanikł.

34. Plac ćwiczeń

Szlak biegnie zachodnim skrajem obszaru, który do 1939 roku był poligonem wojskowym. Początkowo ćwiczyli tu żołnierze rosyjscy 104 Pułku Piechoty im. Gen. Bagrationa, potem okupacyjne wojska niemieckie. W 1921 roku w augustowskich koszarach osiadł legendarny 1 Pułk Ułanów Krechowieckich im. płk. Bolesława Mościckiego i on zagospodarował plac ćwiczeń na swoje potrzeby. Obecność jednostki nadawała splendoru miastu. Miała ona charakter elitarny, kadrę oficerską stanowili ziemianie o najsłynniejszych nazwiskach. Do Koła Krechowiaków należało siedmiu generałów i wielu wyższych oficerów, zajmujących wysokie stanowiska państwowe.

Pułk był pierwszą polską formacją kawaleryjską, zorganizowaną przy armii rosyjskiej w kwietniu 1917 roku. Weszły w jego skład waleczne szwadrony Legionu Puławskiego, mające tradycję bojową od stycznia 1915 roku, a od listopada 1915 roku związane ze sobą w ramach Dywizjonu Ułanów Polskich. Zyskał on powszechną sławę jako jedyna jednostka, która w swym chrzcie bojowym w ciągu jednego dnia walczyła ze wszystkimi zaborcami. 27 lipca 1917 roku, kilka dni po objęciu dowództwa przez płk. Bolesława Mościckiego (1877-1918), najpierw zwalczała maruderów rosyjskich, grabiących Stanisławów (dziś Iwanofrankiwsk), a następnie powstrzymała wspaniałą szarżą oddziały niemieckie i austrowęgierskie pod Krechowcami. Wkrótce stała się składnikiem I Korpusu gen. Józefa Dowbór- Muśnickiego i dzieliła jego losy do demobilizacji przed Niemcami w maju 1918 roku. Została odtworzona w listopadzie 1918 roku w Warszawie. Już w następnym miesiącu pułk uczestniczył w odsieczy Lwowa, okrążonego przez Ukraińców. Dostąpił zaszczytu zajęcia Pomorza. 10 lutego 1920 roku świętował uroczyste zaślubiny Polski z morzem. Walczył w wojnie z bolszewikami, wsławiając się zagonem na Koziatyn oraz w zmaganiach z armią konną Budionnego, także w największej bitwie kawaleryjskiej pod Komarowem 30 sierpnia 1920 roku, dopełniającej ostateczną klęskę sił radzieckich. 20 marca 1920 roku Naczelny Wódz marszałek Józef Piłsudski odznaczył sztandar pułku orderem srebrnym Virtuti Militari. 87 jego żołnierzy wyróżniono orderami Virtuti Militari, a 650 Krzyżami Walecznych.

Kampania wrześniowa 1939 roku nie była tak szczęśliwa. W składzie Suwalskiej Brygady Kawalerii pułk ciężko walczył z Niemcami pod Zambrowem (gdzie na skutek pomyłkowej bratobójczej strzelaniny stracił swego dowódcę – płk. Jana Litewskiego), Zalesiem, Dąbrową Wielką i Olszewem, kończąc boje najpóźniej w składzie dywizji „Zaza” wraz z gen. Franciszkiem Kleebergiem we wsi Poznań pod Kockiem (6 października). Rezerwy – 101 Pułk Ułanów – odznaczyły się pod Kodziowcami (21-22 września), powstrzymując natarcie czołgów radzieckich, co umożliwiło wycofanie się na Litwę Brygadzie Kawalerii „Wołkowysk”. Oddział odnowiono jako jednostkę pancerną w 1942 roku w składzie Polskich Sił Zbrojnych w Związku Radzieckim, dowodzonych przez jego kombatanta z 1917 roku gen. Władysława Andersa. Wraz z Drugą Brygadą Czołgów uczestniczył on w kampanii włoskiej. Wykorzystano go w działaniach w Ankonie, przy przełamywaniu linii Gotów oraz w Bolonii.

W ramach Armii Krajowej do tradycji pułku nawiązywały oddziały partyzanckie obwodów augustowskiego w Puszczy Augustowskiej i sokólskiego w Knyszyńskiej, działające w ramach akcji „Burza” w lipcu 1944 roku.